Manufaktura powstała z pasji i miłości do lawendy , rzeczy pięknych i niebanalnych .
Na naszym ogrodzie rośnie ok. 1200 lawend kilku odmian , które uprawiamy ekologicznie , suszymy według sprawdzonej sztuki zielarskiej a następnie wykonujemy dekoracje , woreczki , fusetki , mydełka , sole , syropy i wszystko inne co tylko z lawendy zrobić można :)
W naszej pracowni artystycznej prowadzimy kameralne warsztaty decoupage , robienia mydełek , kosmetyków naturalnych , plecenia wianków , szycia przytulanek ....wszystko z lawendą w tle .
Organizujemy kreatywne urodziny lub imieniny zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych a także warsztaty wyjazdowe dla większych grup.
Na zamówienie wykonujemy niepowtarzalne upominki na każdą okazję :)
Jeśli masz ochotę nas odwiedzić - zapraszamy do naszego małego lawendowego świata w samym środku małej wielkopolskiej wsi - Stary Belęcin :)

piątek, 2 września 2016

Lawendowa w Tatrach :)


Najlepsze są wyjazdy spontaniczne :)
I tak było z nami : szybkie pakowanie , załatwienie opieki nad domową menażerią i pojechaliśmy....ładować baterie :)
Do Zakopanego dotarliśmy w nocy .Plus był taki ,że Zakopianka była pusta :) Chłopaki się śmiali , że jak lawendowa w góry jedzie to nawet Zakopianka się odkorkowuje :) i coś musi w tym być bo nawet jak wracaliśmy, a było wczesne popołudnie , tez było znośnie.
W Zakopanem byłam pierwszy raz .Pięknie było .....widoki bajeczne , mało ludzi a, że w poniedziałek nas zmoczyło do suchej nitki to nic nie szkodzi :)
Stancje znaleźliśmy dopiero na miejscu i mieliśmy dużo szczęścia bo z balkonu mieliśmy widok na całe Tatry ....jak na dłoni ....
Pierwszego dnia weszliśmy na Gubałówkę ...
ale najbardziej zachwyciło mnie Morskie Oko w dniu następnym....
pięknie było choć krótko :)
Przekonałam się jednak ,że absolutnie nie mam kondycji i najwyższy czas się wziąć za siebie i iść do lekarza zrobic coś z ciśnieniem....bo za rok chcemy tam wrócić na kolejne szlaki :)

Po powrocie wpadliśmy w wir pracy :
mąż robi remont pracowni .....nie wiem czy juz pisałam ,że przenoszę się do innego pomieszczenia ?
teraz wygląda to tak :
jak będzie potem ....poczekajmy .:)
A co ja robię ?
tworzę światło :)
ale efekty pokażę następnym razem :)

Dziękuję za tak pochlebne komentarze pod poprzednim postem :) Po takich słowach aż chce się dalej tworzyć .
Część aniołów juz znalazła nowe domy :)

pozdrawiam lawendowo
Kinga

10 komentarzy:

  1. Oj, ale się dzieje! I pięknie się dzieje!
    Długo byliście w Zakopanem? Pod Gubałówką mieszka moja Mika, wiesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żartujesz, a my mieszkaliśmy pod Gubałówką na ul. Ciągłówka :)
      krótko byliśmy, tylko 3 dni ale za rok tez chcemy tam wyskoczyć :)

      Usuń
  2. Życzę dużo cierpliwości przy remontowaniu pracowni :) Oby efekt był taki, jak sobie wymarzysz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)
      najfajniejsze jest to urządzanie ale najpierw techniczne sprawy :)

      Usuń
  3. "Zakopane, Zakopane,
    Trzy, może nawet cztery dni... "
    piękne widoki , dla nich warto pocierpieć , ale po co cierpieć ? lepiej zadbać o siebie - koniecznie idź do lekarza z nadciśnieniem można wygrać .
    Już wiem gdzie szukać fachowca do następnego remontu ;))
    Powodzenia , dobrze idzie , a świece robisz cudowne .
    Pozdrawiam Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pójdę ,pójdę :) już M. o to zadba :)

      mam nadzieje ,że spotkamy się tej jesieni na ognisku to przywiozę Ci jedną ze świec :)

      pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Widoki przecudne! Udanego remontu!:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przecudowne widoki...naprawde pięknie!
    powodzenia z remontem!
    moc uścisków:)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedziny i zostawione słowo :)