Manufaktura powstała z pasji i miłości do lawendy , rzeczy pięknych i niebanalnych .
Na naszym ogrodzie rośnie ok. 1200 lawend kilku odmian , które uprawiamy ekologicznie , suszymy według sprawdzonej sztuki zielarskiej a następnie wykonujemy dekoracje , woreczki , fusetki , mydełka , sole , syropy i wszystko inne co tylko z lawendy zrobić można :)
W naszej pracowni artystycznej prowadzimy kameralne warsztaty decoupage , robienia mydełek , kosmetyków naturalnych , plecenia wianków , szycia przytulanek ....wszystko z lawendą w tle .
Organizujemy kreatywne urodziny lub imieniny zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych a także warsztaty wyjazdowe dla większych grup.
Na zamówienie wykonujemy niepowtarzalne upominki na każdą okazję :)
Jeśli masz ochotę nas odwiedzić - zapraszamy do naszego małego lawendowego świata w samym środku małej wielkopolskiej wsi - Stary Belęcin :)

wtorek, 19 lipca 2016

dla spokojności i pogłaskania duszy :)

Czasami, a nawet często bywa w życiu tak ,że trzeba sobie zrobić przyjemność.
Porozpieszczać się trochę , wyciszyć , odpocząć i....pogłaskać duszę :)
I jak to mówią , że szewc boso chodzi ?
Sama będę Wam zachwalać lawendowo-ziołowe cudeńka a z chwilą relaksu trochę na bakier jestem :)
Ale dla mnie samo to ,że tworzę te rzeczy jest niesamowitą przyjemnością :)
Relaksuje mnie zatapianie wspomnień i moich wizji w parafinie :)
Mówię tu o tworzeniu lampionów i świec , które nazwałam sielskimi :)
Bo jakie one są jeśli nie sielskie , kojarzące się z wakacjami u babci na wsi , z bieganiem po łące , z pleceniem wianków ....
Wczoraj stworzyłam ten lampion :
"zaczarowany ogród"
jest naprawdę zaczarowany :) i taki mój :)
Samo tworzenie świec sprawia mi dużo radości i satysfakcji.
Najbardziej lubię robić świecę z myślą o konkretnej osobie , wtedy staje się ona spersonalizowana i bardziej osobista .
Można w niej zamknąć wspomnienia , uczucia i dobre intencje ....

Po zalaniu przez ulewę sypialni jestem ograniczona ,że tak powiem lokalowo :)
I jeśli wcześniej miałam mało miejsca to teraz mam ....no cóż : naprawdę mało :)
Sypialnia się suszy , wykładzina wyrzucona, meble także .Zanim zaczniemy robic tak cokolwiek , musi być sucho a to pewnie jeszcze chwile potrwa.
Póki co śpię na sofie w kuchni i nie powiem ,żeby było wygodnie :)Mój chory kręgosłup odczuwa to dotkliwie ale muszę przetrwać .

Tak naprawdę to cała chałupka żyje tym co robię :)Często robię kilka rzeczy na raz żeby maksymalnie wykorzystać czas i siłą rzeczy bałagan jest wszędzie :)
Moja ciocia mówi na to "artystyczny nieład" : Faktycznie brzmi lepiej ....i trochę uspokaja sumienie :)
Wczoraj w kuchni działo się ..

powstało kilka świec ....które wkrótce wraz z innymi produktami trafią do Magazynu


a to kilka fotek z niedzielnej imprezy ziołowej

poznałam kilka ciekawych ziół , kilka sobie kupiłam do ogrodu .
Ale o tym napisze innym razem :)
A co dla spokojności i pogłaskania duszy ? tak dwa w jednym :)

Pozdrawiam lawendowo
Kinga

ps. do niedzieli trwają jeszcze zapisy na lawendowe candy o TU


19 komentarzy:

  1. Piękne!Poczekam na"kiermasz"w Kurniku:)
    Wszystkiego lepszego na dalsze dni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam juz do magazynu :)
      w kurniku bedzie to samo :)

      pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Przepiękny lawendowy lampion.
    Lawendówki jeszcze nigdy nie próbowałam.
    pozdrawiam wakacyjnie i życzę pięknych chwil:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i zapraszam kiedyś na Lawendówkę jeśli zbłądzisz w me strony :)

      Usuń
    2. A ja próbowałam! Jest pyszna! I głaszcze duszę jak chaliera!

      Usuń
  3. Orko, nie musisz czekać przecież! Możesz i tu i tam!
    Pelargonia o zapachu coca-coli? Hmmm... Takiej o zapachu pierogów leniwych nie było? Bo ja chętnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie było :)
      ale zapach coca coli był autentyczny choć pelargonia wyglądała licho ....pewnie znaleźli się zapaleńcy rozmnażania i odłamywali po gałązce :)

      ale kupiłam zioło na migrenę , bierze sie listek między dłonie i wciaga zapach ....rewelacja, juz wypróbowałam :)

      Usuń
  4. Pewnie pelargonia colą podlewana, to i lichutka:)))
    A cóż to za zioło cudowne? Wprawdzie od czasu ustabilizowania ciśnienia nie miewam migren, ale dobrze wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. IBOZA
      Jest stosowana w leczeniu malarii, dengi i grypy. Łagodzi bóle w klatce piersiowej, bóle brzucha. Wystarczy rozgnieść liście i wdychać ich zapach aby ustąpiły bóle głowy lub migrena. Posiada właściwości przeciwgrzybicze. Wyciągi z liści zostały przetestowane i hamują pewne bakterie chorobotwórcze oraz pobudzają aktywność mięśni.

      Usuń
  5. Ojacie, cudowna roślina. Ona u nas rośnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pochodzi z Afryki choć można ją spotkać także w Australii ....
      i u mnie w chałupce :)

      Usuń
  6. Piękna praca, ja też przy swoich robótka się relaksuje.
    ___________________________________
    Pozdrawiam serdecznie!!!
    http://hafciarkablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. piekna , a przepis na lawedówkę mozna prosić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepis jest wynikiem moich eksperymentów i nie daje go nikomu
      ale w sieci znajdziesz ich kilka , warto popróbować :)
      pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  8. Wspaniała ta Twoja magiczna miejscówka:)
    Uściski zasyłam

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkiego najlepszego w dniu imienin! Dużo słońca w życiu prywatnym i zawodowym!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta lawendówka mnie zaintrygowała:-)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedziny i zostawione słowo :)