Manufaktura powstała z pasji i miłości do lawendy , rzeczy pięknych i niebanalnych .
Na naszym ogrodzie rośnie ok. 1200 lawend kilku odmian , które uprawiamy ekologicznie , suszymy według sprawdzonej sztuki zielarskiej a następnie wykonujemy dekoracje , woreczki , fusetki , mydełka , sole , syropy i wszystko inne co tylko z lawendy zrobić można :)
W naszej pracowni artystycznej prowadzimy kameralne warsztaty decoupage , robienia mydełek , kosmetyków naturalnych , plecenia wianków , szycia przytulanek ....wszystko z lawendą w tle .
Organizujemy kreatywne urodziny lub imieniny zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych a także warsztaty wyjazdowe dla większych grup.
Na zamówienie wykonujemy niepowtarzalne upominki na każdą okazję :)
Jeśli masz ochotę nas odwiedzić - zapraszamy do naszego małego lawendowego świata w samym środku małej wielkopolskiej wsi - Stary Belęcin :)

czwartek, 18 lutego 2016

podusiowa akcja i nowe plany

W sobotę rusza pierwsza tura naszej podusiowej akcji dla dzieci z Domu Dziecka w Bodzewie :)Szyjemy 38 poduszek w kształcie zajączka :)
a to będzie dopiero rozgrzewka ponieważ 12 marca szyjemy 133 poduszki dla Domów Pomocy Społecznej w Rogowie i Lesznie.
Niezłe wyzwanie przed nami zwłaszcza ,że zostało niewiele czasu .
Na fb trwają licytacje a dochód z nich zostanie przeznaczony na zakup potrzebnych materiałów .
Trzymajcie kciuki ,żeby nam się udało :)
w pracowni trwają przygotowania ...

powstały też anioły , które poleciały już do nowego domku

na smutek najlepsza praca ....a tej mi ostatnio nie brakuje :)
Robię już plany na wiosnę , zmiany w lawendowym ogrodzie , przesadzenia , nowe nasadzenia .... dzisiaj dokonałam zakupu nowego "obiektu" w naszym ogrodzie :)
Oj będzie się działo w tym sezonie :)
Nie mogę się doczekać słonka , ciepła i zapachu świeżej lawendy ...

pozdrawiam lawendowo
Kinga



10 komentarzy:

  1. Zeżre mnie ciekawość co to za nowy obiekt w ogrodzie. Na ogrodowe obiekty jestem pazerna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też jestem ciekawa nowinek ogrodowych. A poduszka i anielice wyszły wspaniale.
    Pozdrawiam serdecznie :-)
    Marille z http://marilles-crochet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Superowy ten zając. Angorka chyba... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiadają się stada zajączków, które będą kicać po pracowni :) Ciekawa też jestem co to za nowy obiekt, może jakaś szklarenka do rozmnażania lawendy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obiekt będzie warsztatowo-rekraacyjny :)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Urocze są te zające :) Zawsze podobał mi się taki kształt zwierzaków, choć denerwowałoby mnie to, że nie stoją samodzielnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kingo, ja też tęsknie za latem i zapachem lawendy, no i jeszcze mojej ukochanej maciejki :) Zajączki super, oczywiście trzymam kciuki! Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maciejkę tez lubię zwłaszcza wieczorami jak siedzę zmęczona po całym dniu z kubkiem herbaty i słucham kumkania żab z pobliskiego stawu :)

      Usuń

dziękuję za odwiedziny i zostawione słowo :)