Manufaktura powstała z pasji i miłości do lawendy , rzeczy pięknych i niebanalnych .
Na naszym ogrodzie rośnie ok. 1200 lawend kilku odmian , które uprawiamy ekologicznie , suszymy według sprawdzonej sztuki zielarskiej a następnie wykonujemy dekoracje , woreczki , fusetki , mydełka , sole , syropy i wszystko inne co tylko z lawendy zrobić można :)
W naszej pracowni artystycznej prowadzimy kameralne warsztaty decoupage , robienia mydełek , kosmetyków naturalnych , plecenia wianków , szycia przytulanek ....wszystko z lawendą w tle .
Organizujemy kreatywne urodziny lub imieniny zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych a także warsztaty wyjazdowe dla większych grup.
Na zamówienie wykonujemy niepowtarzalne upominki na każdą okazję :)
Jeśli masz ochotę nas odwiedzić - zapraszamy do naszego małego lawendowego świata w samym środku małej wielkopolskiej wsi - Stary Belęcin :)

sobota, 30 stycznia 2016

co u mnie .....

Obiecałam sobie częściej tu zaglądać i pisać ale jak zwykle czasu wciąż mało przy tylu obowiązkach .
Coraz częściej zastanawiam się czy w ogóle ciągnąć tego bloga ?

Ponowne zaziębienie i zatoki spowolniły trochę moje prace i uziemiły na kilka dni w domu;
Ale za długo uleżeć bezczynnie nie umiem :) Ledwo gorączka zeszła zasiadłam do maszyny .
I jakby to powiedzieć ? ....króliki mi się mnożą :)
głównie na zamówienia ....

A dziś w pracowni miałam wspaniałe , twórcze warsztaty :)
Manufaktura Babskich Pasji - ruszyła
dzisiaj szyliśmy Anioły Osobiste ,
Taj jakoś fajnie się składa ,że poznaję na warsztatach coraz więcej twórczo zakręconych kobietek z okolic o których wcześniej nie miałam pojęcia :)
Była np. Renia od której dostałam śliczny prezent....ale pokażę go następnym razem :)

Jutro kończy sie moje candy - po niedzieli wyniki :)
pozdrawiam lawendowo i zyczę udanego weekendu
Kinga

15 komentarzy:

  1. Fajne są takie babskie spotkania :-)
    Kiedyś byłam prezeską kobiecego stowarzyszenia wymyślałyśmy przeróżne warsztaty
    A króliki niech się mnożą ;-)
    Dobrej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniałe spotkanie...jakoś fajne babki ciągnął do Twojej magicznej manufaktury...bloga? ciągnąc i to z całych sił czekamy na inne dalsze prace,i do zobaczenia przy Twoim twórczym stole:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po każdym spotkaniu mówię ,że to było najlepsze ....
      ale za tydzień jest powtórka :)
      te spotkania są takie fajne bo tacy są ludzie , którzy przyjeżdżają nawet po kilkadziesiąt kilometrów :)
      mega dawka energii :)

      Usuń
  3. Nawet nie myśl o tym, żeby zlikwidować bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jak jeszcze kilka takich głosów będzie to pewnie zostanę :)

      pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. a Ty wiesz jaka to fajna sprawa wrócić po latach do starych wpisów- świetna zabawa i pamiątka :)

      Usuń
  4. Też się przychylam do tego, abyś dalej pozostała w sferze blogowej !!!
    Króliki mnożą się wspaniale ... A warsztatów szczerze zazdroszczę ...
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna grupa wsparcia:) nie ma to jak Ludzie, którym się jeszcze
    " chce ", a Królice cudne:)
    Buziaki:)
    Aga z Różanej

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam :)
    Podziwiałam już u Reni jej słoiczki o drugim żywocie , są super. Mi tez czasem zdarza się "odnawiać" niektóre rzeczy za pomocą decu.
    Twoje króliczki są świetne, zazdroszczę osobom które potrafią szyć takie cuda :)
    Pozdrawiam i do usłyszenia

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ cudne te króliczki, jak ja niesamowicie podziwiam i zazdroszczę talentu do szycia... Mnie z igłą niestety nie po drodze, a bardzo bym chciała umieć tworzyć takie cudeńka :)
    Świetne są takie spotkania :) Powstają cudne rzeczy, w przemiłej atmosferze, wśród pogaduch :)
    Pozdrawiam serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się myszy to też takie sieroty z... czterema (?) lewymi łapkami. Dobrze, że chociaż guziczki umiemy przyszyć akcji skarpetkę zacerować...

      Usuń
  8. Sama wiem, że na FB łatwiej jest . Wrzucamy fotki, 1-2 zdania i gotowe. Blog to jednak większa sprawa. Także nie mam czasu na bloga, więc znam Twój bój.
    Świetne króliki. I dziękuję za odpowiedź na e-mail ;)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedziny i zostawione słowo :)