Manufaktura powstała z pasji i miłości do lawendy , rzeczy pięknych i niebanalnych .
Na naszym ogrodzie rośnie ok. 1200 lawend kilku odmian , które uprawiamy ekologicznie , suszymy według sprawdzonej sztuki zielarskiej a następnie wykonujemy dekoracje , woreczki , fusetki , mydełka , sole , syropy i wszystko inne co tylko z lawendy zrobić można :)
W naszej pracowni artystycznej prowadzimy kameralne warsztaty decoupage , robienia mydełek , kosmetyków naturalnych , plecenia wianków , szycia przytulanek ....wszystko z lawendą w tle .
Organizujemy kreatywne urodziny lub imieniny zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych a także warsztaty wyjazdowe dla większych grup.
Na zamówienie wykonujemy niepowtarzalne upominki na każdą okazję :)
Jeśli masz ochotę nas odwiedzić - zapraszamy do naszego małego lawendowego świata w samym środku małej wielkopolskiej wsi - Stary Belęcin :)

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

i znowu lawendowo.....

Witajcie :)
Ostatnio rzadko tu bywam bo jakoś czasu brak.Pochłonięta różnymi sprawami m.in. zbliżającą się wielkimi krokami komunią Krzysia :)
Niektóre z Was wiedzą jak wygląda życie słomianej wdowy ... my nawet nie spotykamy się w wekendy ...od roku żyjemy systemem - dwa miesiące na dwa tygodnie :) tzn. dwa miesiące rozłąki i dwa tygodnie razem ,pełną rodzinką :)
Więc wszystko na mojej głowie :)
Ale nie narzekam .... daję radę ...z pomocą i wsparciem życzliwych mi osób ,którym bardzo za to dziękuję !:)

Ale nie potrafię się nudzić ....sami wiecie jak to jest ....wystarczy jakiś kawałek tkaninki lub kłębek wełenki i już pomysł rodzi się w głowie :)
A czasami dla uspokojenia myśli robi się rzeczy proste i dobrze znane :)

Ostatnio w chałupce znowu zapachniało lawendą .... ten zapach chyba nigdy mi się nie znudzi :)
Powstały pachnące aniołeczki ,które można powiesić w szafie ,na klamce lub nawet w samochodzie :)
Zdjęcia robione przy sztucznym świetle ....niestety słonko dziś się schowało za chmurkami :)






powstały też kolejne (i pewnie nie ostatnie ) podkładki pod kubki ..... co by się nowo pomalowany stół nie zniszczył :)




i na koniec ... mały zwiastun nadchodzących świąt - zajączek :)


Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanego tygodnia :)
gina

6 komentarzy:

  1. Lawendowe stadko prześliczne i na pewno boską woń roztacza.
    Z "wdowstwem" łączę się w bólu...u nas raz po raz jest weekend - zazdroszczę więc tych 2 tygodni i ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lewandowo i prześlicznie:))Aniołki cudowne!!!Z całego serducha dziękuję za odwiedzinki na blogu i miłe słowa:)Bardzo mi miło:)Wiosenne promyczki i buziaki posyłam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak... zapach lawendy również jest jednym z moich ulubionych (poza tym jeszcze jaśmin i bez i może coś by się znalazło).
    Nie dziwię się, że go uwielbiasz. Super aniołki zrobiłaś na lawendę - naprawdę chcesz je schować do szafy? Ja bym je powiesiła tak, żeby każdy widział :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super kreatywna kobietko:)
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kinga zapraszam do zabawy szczegóły u mnie na blogu:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne aniołki, no i pomysł z lawendą rewelacyjny:-)
    A zajączek wielkanocny - uroczy.
    Rozłąki nie zazdroszczę, ja chyba bym tak nie potrafiła...ale życie pisze różne scenariusze, więc człowiek nigdy nie jest pewien czy w przyszłości i jego to będzie dotyczyć. Ważne, że jesteś zorganizowaną mamą z własnymi pasjami.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedziny i zostawione słowo :)