Manufaktura powstała z pasji i miłości do lawendy , rzeczy pięknych i niebanalnych .
Na naszym ogrodzie rośnie ok. 1200 lawend kilku odmian , które uprawiamy ekologicznie , suszymy według sprawdzonej sztuki zielarskiej a następnie wykonujemy dekoracje , woreczki , fusetki , mydełka , sole , syropy i wszystko inne co tylko z lawendy zrobić można :)
W naszej pracowni artystycznej prowadzimy kameralne warsztaty decoupage , robienia mydełek , kosmetyków naturalnych , plecenia wianków , szycia przytulanek ....wszystko z lawendą w tle .
Organizujemy kreatywne urodziny lub imieniny zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych a także warsztaty wyjazdowe dla większych grup.
Na zamówienie wykonujemy niepowtarzalne upominki na każdą okazję :)
Jeśli masz ochotę nas odwiedzić - zapraszamy do naszego małego lawendowego świata w samym środku małej wielkopolskiej wsi - Stary Belęcin :)

czwartek, 12 sierpnia 2010

Anioły lawendą pachnące :)

Witajcie :)
W chałupce nadal temat i zapach lawendowy tak pożądany ostatnio :)





Tą Anielicę uszyłam dla Pani Justyny , której bardzo spodobała się poprzednia w tym kolorze ale tamta poleciała już nad morze do Elki z
http://ela-wczasy.net.pl/
Serduszko trzymane przez Anielinę wypełnione jest lawendą więc oprócz funkcji dekoracyjnej będzie służyć jako odstraszacz moli :))




a przy okazji uszyłam śpioszka z podusią wypełnioną pachnącą lawendą :)





Dziękuję wszystkim komentującym za miłe słowa.Widzę ,że liczba odwiedzających przekroczyła już pięć tysięcy a i osób obserwujących mojego bloga wciąż przybywa.Jest mi niezmiernie miło ,że są osoby ,którym podoba się to co robię i dzielą się ze mną swoimi spostrzeżeniami :)

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie i dziękuję za to ,że jesteście :)

15 komentarzy:

  1. Proszę bardzo..:))
    "Trening czyni mistrza"...
    i właśnie tak się dzieje u Ciebie przez pracowitość:)
    Pozdrówka, K.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana! Ależ u ciebie co jedna anieliczka i śpioszka to ładniejsza! Uwielbiam te delikatne fiolety i obie panny ogromnie mi się podobają :))

    OdpowiedzUsuń
  3. ja również zachwycam się fioletami - śliczne oba aniołeczki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Działasz na mnie motywująco:)
    Chyba nareszcie sama zasiądę do swej wiekowej maszyny i uszyję sobie tildowego anioła z lawendą w tle:) O mamo, tylko kiedy;P
    Pozdrawiam i niezmiennie podziwiam:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne aniołki , wyjątkowo ładne kolory im dobierasz , a pomysł z pachnącymi gadżetami dla nich po prostu świetny .
    Uszyłam moją pierwszą Tildę-grubaskę , ale za mało powiększyłam i wyszła mała-gruba .
    Pozdrawiam Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie jest rewelacyjna !!!

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeurocze! Takie delikatne i eleganckie:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ pięknie i anielsko, gratuluję wyjątkowych zdolności!!! pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. urocze:) nie mogę się napatrzeć

    OdpowiedzUsuń
  10. mają idealne włoski,świetnie dopasowujasz szczeguły

    OdpowiedzUsuń
  11. Sa idealne i do tego jeszcze wspaniale pachną.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Obie anielinki sa urocze i jak pieknie wykonane.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. ależ piękne kolory - aż czuć lawendę :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedziny i zostawione słowo :)