Manufaktura powstała z pasji i miłości do lawendy , rzeczy pięknych i niebanalnych .
Na naszym ogrodzie rośnie ok. 1200 lawend kilku odmian , które uprawiamy ekologicznie , suszymy według sprawdzonej sztuki zielarskiej a następnie wykonujemy dekoracje , woreczki , fusetki , mydełka , sole , syropy i wszystko inne co tylko z lawendy zrobić można :)
W naszej pracowni artystycznej prowadzimy kameralne warsztaty decoupage , robienia mydełek , kosmetyków naturalnych , plecenia wianków , szycia przytulanek ....wszystko z lawendą w tle .
Organizujemy kreatywne urodziny lub imieniny zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych a także warsztaty wyjazdowe dla większych grup.
Na zamówienie wykonujemy niepowtarzalne upominki na każdą okazję :)
Jeśli masz ochotę nas odwiedzić - zapraszamy do naszego małego lawendowego świata w samym środku małej wielkopolskiej wsi - Stary Belęcin :)

piątek, 16 lipca 2010

lato w pełni czyli.......żar z nieba :)

Witaj drogi gościu :)

Takie upały to zdecydowanie nie jest pogoda dla mnie.Brakuje mi już chłodnego wietrzyku .... no nie tak całkiem chodnego :) ale żeby było do 30 stopni to będzie ok.
Zobaczcie jak to jest....zimno - narzekamy,gorąco - też niedobrze.....zamiast cieszyć się tym co jest :)
Ale co mi tam upały ,pot cieknący po .... :) siadłam do maszyny....i tak powstał mój kolejny śpioszek anielski....który zasiądzie jako ekspozycja w pewnym sklepie z pościelami :)
mam nadzieję ,że się spodoba ....







Tęskniąc za szumem fal i morską bryzą uszyłam też konika morskiego i rozgwiazdę...
przy okazji...jeśli wybieracie się nad nasze polskie morze to polecam pensjonat w Ustroniu Morskim ,który prowadzi bardzo urocza Elka którą miałam przyjemność niedawno poznać .
http://ela-wczasy.net.pl/
można tam przenocować ,zjeść domowy obiadek a nawet czasami uraczyć się pysznym tortem upieczonym przez gospodynię :)

Każda osoba ,która powoła się na mojego bloga może spodziewać się rabatu :)




pozdrawiam wszystkich zaglądających i bardzo serdecznie dziękuję za komentarze :)

6 komentarzy:

  1. Same śliczności uszyłaś:)
    Śpioszka na bank się spodoba:):):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do temperatur to ja szczerze powiem, że na zimno NIGDY nie narzekam, bo zawsze wtedy jest jakaś alternatywa: można się ubrać! ;)) A jak upał na dworze to co nam pozostaje? Wyjść ze skóry? ;))) Śpioszek prześliczny, jestem pewna, że się spodoba! A co do Ustronia to jeździmy tam co roku, z tym że mamy własny kemping, więc tereny znam i polecam również :))

    OdpowiedzUsuń
  3. O, jakie cudności! A ten konik morski boooski,ach!
    i skąd wzięłaś na niego wykrój...?
    A upały niemiłosierne, ja też wyciskam ostatnie poty przy maszynie, uff...czekam na deszcz :)
    ściskammm!

    OdpowiedzUsuń
  4. Śpioszek przecudnej urody, na pewno będzie wspaniałą ozdobą sklepu :)
    U nas też skwar niemiłosierny, choć uwielbiam ciepło, to dziś już mam dość :( Ale nie ma co narzekać :)
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz racje , tak źle i tak niedobrze , ja wolę jak jest normalnie i powietrze rzadsze bo teraz to jakby żel.
    Śpioszek uroczy , fajna kolorystyka / taka chłodna / i świetny pomysł , aby reklamował pościele .
    Potrafisz uszyć wszystko kompozycja morska b.urlopowa i taka wesoła .
    Ustronie Morskie znam świetnie , ale w tym roku będę tam tylko z wizytą u znajomych , a na stałe zatrzymam się w Kołobrzegu.
    Pozdrawiam Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  6. Śpioszek na pewno się spodoba. Kompozycja morska taka niedowierzająca.Mam ochotę od razu zanurzyć się w morzu.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedziny i zostawione słowo :)