Manufaktura powstała z pasji i miłości do lawendy , rzeczy pięknych i niebanalnych .
Na naszym ogrodzie rośnie ok. 1200 lawend kilku odmian , które uprawiamy ekologicznie , suszymy według sprawdzonej sztuki zielarskiej a następnie wykonujemy dekoracje , woreczki , fusetki , mydełka , sole , syropy i wszystko inne co tylko z lawendy zrobić można :)
W naszej pracowni artystycznej prowadzimy kameralne warsztaty decoupage , robienia mydełek , kosmetyków naturalnych , plecenia wianków , szycia przytulanek ....wszystko z lawendą w tle .
Organizujemy kreatywne urodziny lub imieniny zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych a także warsztaty wyjazdowe dla większych grup.
Na zamówienie wykonujemy niepowtarzalne upominki na każdą okazję :)
Jeśli masz ochotę nas odwiedzić - zapraszamy do naszego małego lawendowego świata w samym środku małej wielkopolskiej wsi - Stary Belęcin :)

poniedziałek, 31 maja 2010

Tworki dziadka Mariana.....

witam serdecznie !
Długo mnie nie było ale to wina choroby....zapalenie oskrzeli mnie dopadło i odebrało chęć do jakichkolwiek działań twórczych :) Z ledwością wywiązywałam się z obowiązków domowych.Powoli dochodzę do siebie i mam nadzieję usiąść wreszcie do maszyny :)
W sobotę pojechałam na kontrolę do lekarza i przy okazji zbadać pokasłującego już Krzysia - u niego na szczęście skończyło się na wziewach i syropie -bez antybiotyków :)
Odwiedziliśmy też moich rodziców i dziadka.
Mój dziadek Marian ma 84 lata ale powiem Wam ,że chciałabym mieć taką kondycję jak dożyję tych lat :) Codziennie dziadzio na rowerze robi po kilkanaście kilometrów...a w wolnych chwilach,których Mu nie brakuje robi...różańce i Madonny - obdarował nimi już chyba całą rodzinę i znajomych :)
Madonny robi z drutu...wygina,lutuje i maluje :)
Różańce to już wyższa szkoła jazdy...każdy koralik jest przez dziadka własnoręcznie szlifowany z gałęzi wiklinowych,potem koraliki są łączone drucikami i całość malowana :)
Kiedyś spytałam dziadka czy Go nie nudzi taka żmudna praca a On mi odpowiedział ,że taką sobie zadał pokutę za grzechy które popełnił w młodości :)

A oto zdjęcia tych tworków :
duży różaniec - średnica 130 cm !




mały różaniec..


Madonna...



A to kilka zdjęć z ogródka moich rodziców....







Panda przy okazji odwiedziła swoją mamę -Pusię :)



Pozdrawiam wszystkich zaglądających i dziękuję za każdy komentarz :)

5 komentarzy:

  1. No pięknie, widze że każdy się zmaga z jakimś choróbskiem :/ Cieszę się, że już wydobrzałaś -tak ma zostać! A różańce i Madonna piękne - misterna robota rzeczywiście -pokłony dla dziadka :) Pozdrawiam słonecznie bo coś wygląda zza chmurek.
    P.S. Cuuuudne te rybki w ogrodzie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite rzeczy robi twój dziadek! Moja Babcia ma 87 lat i tak samo pomyka na rowerze i robi zakupy "starszym ludziom ze wsi", jak ona to ujmuje. ;))) Zdrówka dużo życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniale,że już jesteś:)Wspaniałe rzeczy robi Twój dziadek:)
    A ogrodem się zachwyciłam...pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne różańce i Madonny! Brawa dla dziadka!
    Ogród też śliczny :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziadek pozostawił po sobie niezwykłe pamiątki!

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedziny i zostawione słowo :)