Manufaktura powstała z pasji i miłości do lawendy , rzeczy pięknych i niebanalnych .
Na naszym ogrodzie rośnie ok. 1200 lawend kilku odmian , które uprawiamy ekologicznie , suszymy według sprawdzonej sztuki zielarskiej a następnie wykonujemy dekoracje , woreczki , fusetki , mydełka , sole , syropy i wszystko inne co tylko z lawendy zrobić można :)
W naszej pracowni artystycznej prowadzimy kameralne warsztaty decoupage , robienia mydełek , kosmetyków naturalnych , plecenia wianków , szycia przytulanek ....wszystko z lawendą w tle .
Organizujemy kreatywne urodziny lub imieniny zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych a także warsztaty wyjazdowe dla większych grup.
Na zamówienie wykonujemy niepowtarzalne upominki na każdą okazję :)
Jeśli masz ochotę nas odwiedzić - zapraszamy do naszego małego lawendowego świata w samym środku małej wielkopolskiej wsi - Stary Belęcin :)

czwartek, 15 kwietnia 2010

fiołki,ślimaki i rozstania...

witajcie zaglądający do chałupki :)
wiecie jak potrafi pachnieć taki mały bukiecik fiołków ?-pachnie w całej kuchni...


dziś był dla mnie trudny dzień...
od soboty myślę o tym co się stało...taka tragedia ...tyle rodzin zostało okaleczonych..nie mogę tego zrozumieć ...dlaczego tak się stało ?
Ale życie toczy się dalej...tak musi być..
dziś mój kochany Dziadu wyjechał na dwa miesiące...i jak tu wytłumaczyć dziecku dlaczego tatuś musi jechać do pracy na tak długo...trudno jest bo mój mały jest dociekliwy...ale jest też mądrym chłopcem...musimy jakoś przeżyć tę rozłąkę :)

wyszliśmy trochę popracować do ogródka - to najlepsze ,żeby zająć myśli :) zasialiśmy rzodkiewkę ,sałatę ,marchewkę...kwiatki też :)
moje dziecię ostatnio lubi się bawić w ogrodnika i robić eksperymenty - właśnie na oknie próbuje wyhodować fasolkę-zobaczymy czy mu wyrośnie :)

po pracy Krzyś - lubiący wszelkie stworzenia (latające,skaczące,czy pełzające - których ja czasami w rękę bym nie chwyciła ) nazbierał ...ślimaków :) i tak siedział na tarasie rozmawiając z nimi :)
nawet zastanawiał się który to chłopiec a która to dziewczynka :) i stwierdził :
-mamusiu one się chyba kochają bo się do siebie przytulają ! :))))





a nasza Pandzia próbowała zaprzyjaźnić się z kotem...niestety kot był mniej chętny :)


pozdrawiam serdecznie z chałupki :)

4 komentarze:

  1. Lubimy ślimaki ale w ogródku!!! :))) Ogromne są!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest równowaga ...zamiast "Dziada: masz ślimaki...może nie zdążą się zgubić, zanim wróci..:)
    Ściskam mocno.
    K.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje dzieciaczki też uwielbiają zabawy ślimakami, więc mysle, że przjaźń gwarantowana :)
    Nie napisze Ci, że dwa miesiące szybko zlecą bo wiem jak dłuzy się czas bez drugiej połowy, jedynym pocieszeniem może byc właśnie wiosna :) To że można wyjść, podłubać w ziemi, czas szybciej i milej mija, zimą dłużyłoby się niemiłosiernie. Pozdrawiam serdecznie i cieplutko!

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedziny i zostawione słowo :)