Manufaktura powstała z pasji i miłości do lawendy , rzeczy pięknych i niebanalnych .
Na naszym ogrodzie rośnie ok. 1200 lawend kilku odmian , które uprawiamy ekologicznie , suszymy według sprawdzonej sztuki zielarskiej a następnie wykonujemy dekoracje , woreczki , fusetki , mydełka , sole , syropy i wszystko inne co tylko z lawendy zrobić można :)
W naszej pracowni artystycznej prowadzimy kameralne warsztaty decoupage , robienia mydełek , kosmetyków naturalnych , plecenia wianków , szycia przytulanek ....wszystko z lawendą w tle .
Organizujemy kreatywne urodziny lub imieniny zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych a także warsztaty wyjazdowe dla większych grup.
Na zamówienie wykonujemy niepowtarzalne upominki na każdą okazję :)
Jeśli masz ochotę nas odwiedzić - zapraszamy do naszego małego lawendowego świata w samym środku małej wielkopolskiej wsi - Stary Belęcin :)

poniedziałek, 31 października 2016

w tzw. międzyczasie :)


Czy istnieje coś takiego jak : międzyczas ?
Tydzień temu była u mnie przyjaciółka na warsztatach świecowych i tak się właśnie zastanawiałyśmy . Ja robiąc to co robię a Jolka wyplatając cuda z papierowej wikliny praktycznie nie mamy "pustych przebiegów " :)
Każdy dzień musi być zaplanowany i przemyślany zwłaszcza teraz w gorącym czasie przedświątecznym :)

Leci dzień za dniem i tak minął październik .
w pracowni robią się świece :
szyją anioły :

ruszyła manufaktura upominków :

zamówienia świąteczne ruszyły pełną parą :

A w tzw. międzyczasie ?
Poszerzam horyzonty , zdobywam nowe doświadczenia i umiejętności i zarażam się nowymi pasjami :)
Jedną z nich jest glina .....pociąga mnie od dawna i jak tylko znajdę więcej czasu to razem z synem będziemy udoskonalać warsztat bo wciągnęło to na oboje :)

to nasze pierwsze nieudolne ale samodzielne prace :)

a na wczorajszym Dolnośląskim Craft Party nauczyłam się robić takie cuda :

i oby sił starczyło i zdrowia ....oby do świąt :) wtedy odpocznę :)
ale do tego czasu :
- przygotować towar na 5 jarmarków
- dwa duże warsztaty wyjazdowe
- warsztaty w pracowni
- warsztaty charytatywne w dwóch domach dziecka
- zrealizować zamówienia indywidualne .... :)

Na nudę jak widzicie nie narzekam :) Do wszystkiego trzeba się przygotować , kupić towar, zaplanować, zrobić , pomalować , uszyć , zapakować :)
Jednym słowem : przedświąteczna gorączka u mnie już w toku :)

A co u Was słychać > :)


piątek, 21 października 2016

i ruszyła ....


pracownia :)
Po małych zmianach i modernizacjach przeniosłam się do większej pracowni.
Niby do większej a miejsca wciąż brak :)
Nie wiem jak to się dzieje ? :)
Tez tak macie ? ,że każdy metraż jest za mały :)
To trochę tak jak w tym powiedzeniu : dać ci palec to chcesz rękę :)
Ale mimo wszystko ciesze się z tej zmiany bo mam pracownie z osobnym wejściem i toaletą (jeszcze trochę zostało do zrobienia ale już z górki )
Lubię tą moją twórczą dziuplę :)
A co najważniejsze : odbyły się już tutaj pierwsze warsztaty i panie czuły się tutaj bardzo dobrze :) Spędziłam z paniami wspaniałe dwa przedpołudnia dzięki uprzejmości i współpracy z PCPR w Gostyniu i Stowarzyszeniu "Dziecko" w ramach projektu "Wzmocnienie i integracja rodzin zastępczych z wielkopolską kulturą w tle "
Dzisiaj tez zaczynam weekendowy cykl warsztatów ...
ciasto marchewkowe już czeka na moje panie :)

Chciałabym także gorąco podziękować Basi i Hanie za dołączenie do akcji
LAWENDOWY PARASOL
wyniki przerosły moje oczekiwania ,,,
dzięki wielu ludziom , którzy podarowali fanty, udostępniali informacje o akcji, licytowali , będziemy mogli odwiedzić ze świątecznymi warsztatami Dom Dziecka w Lesznie i Bodzewie , zrobimy dzieciom paczki i uszyjemy upominki dla dzieci z oddziału onkologicznego w Poznaniu :)
Dziękuję bardzo !!!!!
pozdrawiam lawendowo i życzę Wam udanego weekendu :)

czwartek, 6 października 2016

odkryła mnie Ameryka i ......Lawendowy parasol


Rzecz zadziwiająca ....spojrzałam na statystyki bloga a tam 4 października miałam jakieś tabuny gości z Ameryki :)
ha ha nawet więcej gości niż z Polski :)
dziwne nie ?

Ale teraz kwestia najważniejsza :

Lawendowy parasol
to nieformalna grupa zakręconych kreatywnie kobietek, przyjaciółek Lawendowej manufaktury , które po raz kolejny jednoczą siły, umiejętności i chęci z myślą o dzieciach i nadchodzącym Bożym Narodzeniu :)

Kolejny raz wystawiamy na licytacje przedmioty i prace głównie wykonane przez nas same aby zebrać fundusze na materiały na naszą świąteczną akcję .

Jaki mamy cel i plany ?

W grudniu chcemy pojechać do Domu Dziecka w Bodzewie z warsztatami rękodzielniczymi aby razem z dziećmi wykonać ozdoby świąteczne .
Będziemy szyć, wypychać, malować ,ozdabiać i co najważniejsze : dobrze się bawić :)

Drugim naszym celem jest uszycie 17-tu świątecznych poduszek do przytulania dla dzieci z oddziału onkologicznego .
Tym małym gestem chcemy się przyłączyć do akcji
Piotra Zaremby o której możecie przeczytać tutaj :
https://www.facebook.com/piotr.zaremba.3576/posts/1153176434766401?pnref=story

Jak nasza akcja się rozwinie zależy także od Was i od tego ile zbierzemy funduszy.
Zbliżają się święta i czas kupowania prezentów.
Kupcie upominek na naszej aukcji a sprawicie radość nie tylko obdarowanej osobie ale także naszym dzieciom :)
Większość naszych fantów jest jedynym i niepowtarzalnym egzemplarzem .Nie kupicie takich w żadnym sklepie czy sieciówce .W każdym z nich jest kawałek nas samych ,naszej pasji i serca ♥
Dołączycie do nas ?

aukcje odbywają się na fb KLIK

Ale mam dla Was tez prośbę o wsparcie .
Jeśli ktoś z Was mógłby podarować jakiś fant na licytację lub podzielić się przydasiami na warsztaty z dziećmi to będę bardzo wdzięczna >
Na warsztatach będziemy szyć ozdoby świąteczne i ozdabiać decu .
Licytacje chciałabym skończyć do końca października i w zależności od tego ile zdołamy zebrać będziemy mogły planować dalsze działania bo tak po cichu liczę ,że uda nam sie jeszcze pojechać do Domu Dziecka do Leszna .

osoby, które chciałyby pomóc proszę o kontakt na maila
lawendowa-75@wp.pl

pozdrawiam lawendowo i zycze udanego weekendu
Kinga

środa, 5 października 2016

złota jesień


Zaczęła się jesień ,której nikt z nas nie lubi ...zimna, wietrzna i deszczowa ...
Ale są na to sposoby , aby przetrwać :)
Ciepły piec, ziołowa herbatka, gorąca szarlotka (Pani Prezes jabłka faktycznie wyśmienite i nie omieszkam jeszcze się zjawić :)) , obowiązkowo świeca i dobre towarzystwo ....a jak jego brak to książka :)
W pracowni cały czas coś się dzieje , powstają zestawy upominkowe ,świece, mydełka ...
A jeśli chodzi o jesień to jest jeszcze inna , ta życiowa :)
Niedawno byłam z warsztatami w klubie seniora "Złota jesień " :)
było wesoło i przesympatycznie ...
I znowu zarzuciłam Was zdjęciami :)
to taki mój fotoblog :)

Powiem Wam tez ,że zgłębiam kolejną technikę , która mnie wciąga , która ciągnęła mnie od dawna i daje dużo możliwości :) Jeszcze sporo nauki przede mną ale już to kocham :)

A Wy co robicie w jesienne wieczory ?